Społeczne Agencje Najmu mają pośredniczyć w wynajmie tanich mieszkań między właścicielami lokali, a osobami o niskich dochodach, których nie stać na zakup mieszkania lub czynsz rynkowy. Korzyścią dla właścicieli mieszkań ma być stały wpływ z długoterminowej umowy, utrzymanie mieszkania w określonym, niepogorszonym stanie, wsparcie administracyjne itp. Koncepcja nie jest nowa – społeczne agencje działają już w Europie.

Model z Belgii na polskim gruncie

Społeczne Agencje Najmu to projekt badawczo-rzeczniczy, który Fundacja Habitat for Humanity Poland realizuje z naukowcami z Uniwersytetu Śląskiego i Uniwersytetu Warszawskiego.

- Pomysł narodził się podczas jednej z międzynarodowej konferencji, na której prezentowano dokonania SAN-ów w zachodniej Europie. Szczególną inspirację stanowił przykład belgijski – tam SAN-y powstały jako oddolna inicjatywa organizacji pomagających osobom wychodzącym z kryzysu bezdomności. Mechanizm okazał się tak skuteczny, że ostatecznie usankcjonowano SAN ustawowo jako element polityki mieszkaniowej, a obecnie udział agencji w rynku najmu w Belgii dochodzi do 30% - informuje Barbara Audycka, rzeczniczka Fundacji.

Analizy, które miały zdiagnozować warunki adaptacji SAN na grunt polski, wykazały, że jest to możliwe, zarówno od strony prawnej, jak i ekonomicznej. W ramach projektu powstały także lokalne studia wykonalności zrealizowane na potrzeby czterech miast partnerskich SAN: Gdańska, Łodzi, Poznania i Warszawy (Mokotowa). - Samorządy wyraziły duże zainteresowanie pomysłem – dodaje Barbara Audycka. - Poznań już od przyszłego roku planuje wdrożyć rozwiązanie wzorowane na modelu SAN, oparte jednak o miejskie środki i instytucje, oraz przeznaczone przede wszystkim dla najemców zamieszkujących zasoby komunalne.

Potencjał SAN szacowany na 30 tys. mieszkań

W Polsce rozwijają się rożne formy wsparcia dla osób mniej zamożnych, które mają ułatwić im wynajem mieszkania na dogodnych warunkach finansowych. Pomijając Fundusz Mieszkań na wynajem BGK Nieruchomości – bo to oferta z rynkowym poziomem czynszu – jest projekt wspierający społeczne budownictwo czynszowe oraz Narodowy Program Mieszkaniowy, w tym Mieszkanie Plus, wprowadzany przez obecny rząd. Jak wśród tych projektów pozycjonują się Społeczne Agencje Najmu? Jakie są zalety tego projektu?

- Istotną przewagą Społecznych Agencji Najmu jest wykorzystanie już istniejących lokali mieszkalnych bez potrzeby inwestowania w budowę nowego zasobu – wyjaśnia Barbara Audycka. - Planujemy pozyskać na potrzeby SAN zasób nieaktywny obecnie na rynku: mieszkania, które nie będą zamieszkiwane w ciągu najbliższych lat i które nie są wynajmowane z uwagi na wszystkie łączące się z tym, rzeczywiste  i hipotetyczne, problemy. Mamy nadzieję, że SAN będzie zdolny do wynegocjowana znaczącej obniżki czynszu w stosunku do ceny rynkowej w zamian za gwarancję comiesięcznej spłaty czynszu i przejęcie obowiązków związanych z zarządzaniem najmem.

Barbara Audycka podkreśla, że Społeczne Agencje Najmu nie mogą stanowić głównego rozwiązania problemów mieszkaniowych w Polsce, a jedynie narzędzie uzupełniające. - Szacujemy ich potencjał na pozyskanie docelowo około 30 tys. mieszkań w skali kraju. Biorąc pod uwagę to, że obecnie wszystkie gminy w Polsce tworzą rocznie niespełna 3 tys. mieszkań, czyli dziesięciokrotnie mniej, uważamy, że to i tak znacząca liczba – dodaje rzeczniczka.

SAN a rządowy projekt

Program Mieszkanie Plus ma w założeniach spełniać podobne cele, co Społeczne Agencje Najmu, a w związku z tym oba projekty są adresowane do podobnej grupy odbiorców i mogą być traktowane jako alternatywa. Są jednak dwie kluczowe różnice: konieczność prowadzenia inwestycji budowlanych przez państwowego inwestora w projekcie Mieszkanie Plus oznacza udostępnienie nowych mieszkań oraz opcja dojścia do własności, również korzystna z punktu widzenia najemców.

- Należy bardzo pozytywnie ocenić kierunek polityki mieszkaniowej wyznaczony przez Mieszkanie Plus, czyli ambitny program budowlany oraz systemowe wspieranie budownictwa społecznego i budownictwa na wynajem – uważa Barbara Audycka. Zaznacza jednak, że trudno komentować szczegóły programu, bo te jeszcze nie zostały przedstawione w debacie publicznej. Zdaniem Fundacji najistotniejsze jest zapewnienie finansowania dla rządowego programu.

- Jako przedstawiciele Habitat Poland, organizacji mającej dwudziestoletnie doświadczenie w budownictwie mieszkaniowym w Polsce, wiemy dobrze, jak ogromne zasoby są potrzebne na realizację inwestycji budowlanych – zauważa rzeczniczka. - Liczymy więc na to, że i Narodowy Operator Mieszkaniowy, i inwestorzy społeczni, otrzymają takie wsparcie, które umożliwi wdrożenie programu na dużą skalę. Nie traktujemy SAN w kategoriach konkurencji do programu Mieszkanie Plus – zdajemy sobie sprawę, że obecnie potrzeby mieszkaniowe są tak duże, szczególnie w miastach wojewódzkich, że znajdą się osoby zainteresowane różnymi rozwiązaniami. Obietnicę dojścia do własności trudno obecnie zweryfikować w oparciu o model ekonomiczny – o tym, czy ostatecznie będzie to możliwe, przekonamy się prawdopodobnie już po wybudowaniu pierwszych mieszkań – komentuje Barbara Audycka.